BIGOS MYŚLIWSKI POWINNO POPIJAĆ SIĘ GDAŃSKĄ WÓDKĄ. Ale nie goldwasserem. Do tego celu służy machandel.
Stobbes Machandel (nazwa pochodzi od niemieckiego określenia jałowca) – wódka jałowcówka o mocy 38°, produkowana od 3 maja 1776 do 1945 przez mennonicką rodzinę Stobbe, zamieszkującą Nowy Dwór Gdański (dawniej Tiegenhof). Firmę założył Piotr Stobbe, a gorzelnia mieściła się nad Tugą, przy dzisiejszej ul. 3 Maja. Napitek sprzedawano w butelkach o pojemności 0,5 l i 0,25 l, o charakterystycznym beczułkowatym kształcie, zdobionych krzyżem.
Zwyczaj picia machandla upowszechnił się w okresie istnienia Wolnego Miasta Gdańska. Rüdiger Ruhnau w książce poświęconej historii Gdańska, określa machandel jako narodowy trunek gdański.
Obecnie machandel nie jest już produkowany na Żuławach. Po wkroczeniu Armii Czerwonej na Żuławy własność zakładu skonfiskowano, a ówczesny właściciel firmy Bernhard Stobbe został aresztowany i wysłany za Ural. Zwolniony w 1949, wyjechał do Oldenburga. Udało się ocalić dokumentację produkcji, dzięki czemu wznowił ją w 1951 Ott-Heinrich Stobbe. W 1970 firmę Stobbego przejęła niemiecka wytwórnia G.Vetter. Obecnie machandel produkuje firma niemiecka Marken Horst w Osnabrück, która wprowadza na rynek machandel w butelkach o pojemności 0,7 l.
Rytuał picia machandla wymaga specjalnego kieliszka, a także suszonej śliwki z pestką, nabitej na wykałaczkę. Po spożyciu śliwki, namoczonej w machandlu, wypija się trunek, a wykałaczkę łamie i pozostawia w kieliszku.
ilustr. Reklama prezentująca rytuał picia Machandla w wykonaniu aktora Teatru Miejskiego Gustava Norda. Źródło: Akademia Rzygaczy



