Julian Ejsmond

Dwudziestolecie międzywojenne
Historyczny moment odzyskania przez Polskę niepodległości postawił i przed łowiectwem nowe zadania. Pierwszym z nich było uporządkowanie sytuacji organizacyjnej, która wymagała pilnego uregulowania i ujednolicenia.
Wchodzą więc na scenę nowi, czy lepsi – to ocenią inni. Nowe prądy w sztuce nie bardzo odpowiadają tematowi łowieckiemu. Rozwija się jednak grafika łowiecka i nowa dziedzina sztuki – fotografia. Organizowane są liczne wystawy. W dziedzinie literatury, zwłaszcza beletrystycznej, kontynuowane są wspaniałe tradycje dziewiętnastowieczne, rozwija się również literatura fachowa. W okresie międzywojennym wydano ponad trzysta pozycji książkowych, w tym kilkadziesiąt pozycji literatury fachowej, kilkanaście monografii przyrodniczo-łowieckich, ukazuje się także wiele prac z dziedziny historii łowiectwa. Bardzo ważną rolę spełniają czasopisma łowieckie.

Ludzie, którzy wnieśli największy wkład do skarbnicy literatury o tematyce łowieckiej okresu międzywojennego, to przede wszystkim: Bogdan Dyakowski, Władysław Gürtler, Julian Ejsmond, Włodzimierz Korsak, Stefan Krzywoszewski, Mieczysław Mniszek-Tchórznicki, Ludwik Niedbał, Władysław Janta-Połczyński, Jan Sztolcman, Kazimierz Wodzicki, Stanisław Zaborowski i Witołd Ziembicki. Na oddzielną uwagę zasługują prace językoznawcze Stanisława Hoppego.

Aby zachęcić do zgłębiania twórczości łowieckiej z tego okresu, przytoczyć można myśl Juliana Ejsmonda, Czym dla niego było łowiectwo najlepiej oddaje wstęp do książki „Moje przygody łowieckie”:
„Żywot łowiecki ma w sobie to niezrównanie rozkoszne, że jest cały stopniowym wcielaniem w życie i ziszczeniem się najczarowniejszych snów. Jawa zaś od tych snów bywa najczęściej stokroć jeszcze piękniejsza”.

Na uwagę zasługuje fakt, że odradzająca się w wolnym kraju twórczość skierowana była również do dzieci, które miały stać się przyszłością kraju.
Janek w puszczy, Zamość 1931; Mali myśliwi, Zamość 1931; Patrząc na moich synków, Warszawa 1931. – Julian Ejsmond
„Kiedy będziecie już duzi,
moi najmilsi łobuzi,
Tatuś weźmie was
wtedy w ciemny las
O wiośnie…
I po raz pierwszy ujrzycie,
Jak bór się budzi o świcie…
Pierwszy w życiu raz
usłyszycie las
w słońca blaskach zbudzony radośnie…
Na leśnym dalekim mszarze
głuszcowy tok wam pokażę…
Kogut zagra nam!
Podprowadzę sam
do drzewa…
Serce uderzy wam młotem…
Staniemy nad leśnym błotem…
Boski ranek ten
będzie jako — sen!
Zasłuchacie się, jak głuszec śpiewa! (…)

Na podstawie książki „Łowiectwo oczami artystów” – Halina Hehring, Jerzy Kehl

Obraz – A.B.C.- pierwsze czytanie – Franciszek Ejsmond

MP 2011 MNW; Ejsmond, Franciszek (1859-1931) (malarz); A.B.C.- pierwsze czytanie; 1886-93; olej; deska dębowa; 25 x 33