Dekret o prawie łowieckim z 1952 roku pozwolił na znaczne rozszerzenie dostępu do realizacji myśliwskiej pasji obywatelom powojennej Polski. Szeregi Polskiego Związku Łowieckiego zasiliły rzesze osób, których status społeczny, a i ograniczenia związane z powiązaniem prawa do polowania z własnością terenu jeszcze parę lat wcześniej nie dawały im na to szansy. Przedwojenni myśliwi za wszelką cenę starali się zaszczepić kulturę i tradycje łowieckie wśród adeptów łowiectwa. Stąd szczególny nacisk kładziono na walory osobowości kandydatów do cechu Diany. Jak ujmowano to później w zasadach etyki, tradycji i zwyczajów łowieckich – „…wstąpienie do PZŁ oznacza nie tylko dobrowolne przyjęcie na siebie obowiązków, ale również zaakceptowanie właściwych łowiectwu norm moralnych i zasad postępowania”. Podczas przyjmowania nowego myśliwego w szeregi koła łowieckiego (ale także dotyczy to myśliwych nie będących członkami kół), szczególną uwagę zwraca się na profil moralny kandydata. Nie uznaje się za nic niestosownego zasięgania opinii dotyczących kandydata. Olbrzymią rolę w obserwacji kandydata, a także w kształtowaniu etycznych zachowań przyszłego łowcy pełni opiekun stażu łowieckiego. Arkady Brzezicki w 5 numerze Łowca Polskiego z 1985 roku, dość emocjonalnie nakreślił rangę narastającego problemu odstępowania od tradycji polskiego łowiectwa wśród nowo przyjmowanych w szeregi PZŁ myśliwych: „Zdarzają się myśliwi, młodzi i starsi, którzy uważają, że łowiectwo musi dać im wymierne i osobiste korzyści materialne. Tacy myśliwi na ogół nie naruszają prawa, ale etyka łowiecka jest im zupełnie obca. Nie są oni zainteresowani tradycjami i obyczajami łowieckimi, język łowiecki jest dla nich śmiesznym przeżytkiem, trofea łowieckie byle jak preparują, a po wycenie lokują w piwnicy lub kierują do punktu skupu. Prenumerata „Łowca” to dla nich zło konieczne. I po co oni są u nas? ”Niebanalnym elementem pozwalającym na ocenę predyspozycji osobistych adepta sztuki łowieckiej jest stopień jego zaangażowania się we wspólne inicjatywy kolegów – myśliwych. Wykorzystanie możliwości, talentów i umiejętności w pracy, której się podjął. Czy jest to działanie indywidualne, czy grupowe, ważna jest odpowiedzialność za pracę której się on podejmuje. Wiesław Krawczyński, autor „Łowiectwa” z 1947 roku stawiał myśliwym wysokie wymagania w sferze moralności:„… intuicyjna moralność i wysoko odczuwana szlachetność postępowania; tu musi niejako górować to kryształowo czyste sumienie, dzięki któremu myśliwy nie popełni sprzecznego z prawem, z estetyką i z poczuciem legalności. Nie uczyni tego nawet wówczas, kiedy działania jego nikt nie podpatruje ani nikt nie widzi. Działa on bowiem prawidłowo z własnego nakazu duchowego, stojącego na wysokim szczeblu kultury i nieskazitelności myśliwskiej”. Istotną cechą myśliwego jest umiejętność współżycia w grupie społecznej. Nie obędzie się tu bez zrozumienia wspólnych dążeń, akceptacji uznanych autorytetów, poszanowania przekonań i odrębności innych, wrażliwości i wyrozumiałości a także bez altruizmu. Łowiectwo ma zdecydowanie charakter społeczny i stanowi platformę dla doskonalenia umiejętności godzenia dobra łowieckiej społeczności z pragnieniem osiągnięcia osobistego sukcesu. To styl życia.
Opracowano na podst. Edward Szałapak ”Prawość Łowiecka”, Wrocław 1991.Ilustr.: Stanisław Gibiński. „Zimowe polowanie. Naganiacze”. Akwarela, tektura 46 cm x 66,8 cm




