Ryś

Skryty i tajemniczy tryb życia rysia oraz brak lub tylko powierzchowna wiedza o biologii tego gatunku, od wieków wypaczały obraz rysia. Uważano go nawet za większego szkodnika kniei niż wilk, za bestię lubującą się w krwawych jatkach zwierzyny. Rysie były od wieków zawzięcie tępione nie tylko z powodu zabobonów i negatywnych opinii na ich temat, ale także dla cennego futra. W Rosji w XVII i XVIII w. jedna skóra z rysia miała wartość kilku skór z wilka, niedźwiedzia lub kuny. W dawnej Polsce za rysia skórę płacono sumy odpowiadające cenie 65 owiec lub 10 wołów. Rycerze polskiej ciężkozbrojnej jazdy (husarii) używali często skór rysich jako narzutki na zbroje i nosili z nich kołpaki.
Wydaje się, że ryś nigdy nie zajmował tak eksponowanego miejsca w świadomości społecznej, jak choćby wilk. Dowodem na to może być fakt, że w języku polskim istnieje tylko kilka przysłów związanych z rysiem:

Poznać sobola po włosie, a rysia po pazurach
Ryś ze psa nie będzie
Strzeże się tego, jak piękny ryś błota
Soból za stół, ryś przed stół, a z baranem za piec
Na górze rysia czapa, a na dole gołe nogi
Lew nie rysia, lecz lwa rodzi

Marcin Kromer w dziele „Polska, czyli o położeniu, ludności, obyczajach, urzędach i sprawach publicznych Królestwa Polskiego księgi dwie” (1575) tak pisał o rysiu: „Futer na strojne okrycia dostarcza pantera – czy może jest to rodzaj wilka polującego na sarny; nasi zwą to zwierzę rysiem; ma ono plamy na brzuchu i na nogach, które to części skóry najwyżej są cenione”.

Współczesna wiedza rysuje zupełnie inny obraz tego drapieżnika. Ryś, podobnie jak inne ssaki i ptaki drapieżne, spełnia ważną rolę w funkcjonowaniu ekosystemów leśnych.

„Ryś Euroazjatyki” – Henryk Okarma, Krzysztof Schmidt

„Rysie atakujące jelenie” – sztych autorstwa Jan Colleart II, ok. 1596 r.