SARNA

Sarna (Capreolus capreolus) – to najmniejszy, a jednocześnie najpopularniejszy polski ssak należący do rodziny jeleniowatych zauważalny praktycznie przez całą dobę zarówno na polach, łąkach jak i w lesie. Sarna to gatunek inny niż jeleń szlachetny (Cervus elaphus). Na pierwszy rzut oka różnicę łatwo wychwycić, gdyż sarna jest kilku, a nawet kilkunastokrotnie mniejsza od jelenia. Ze względu na swa popularność oraz względnie niewielka płochliwość sarna jest bardzo wdzięcznym gatunkiem do obserwacji. Szczególnie interesujące jest zachowanie saren w okresie pomiędzy majem a październikiem. To czas, gdy te śliczne, delikatne zwierzęta szykują się do godów, a w końcu te gody odbywają. Samce sarny – kozły co roku nakładają i tracą parostki ( kościane poroże mozolnie budowane w okresie zimowym). Z tego powodu nazywane też są rogaczami. Samice – kozy, zasadniczo parostków nie nakładają. Sarna jest zwierzyną terytorialną. Bytuje na niewielkim obszarze, zwykle nie przekraczającym 30 ha, podzielonym na ostoję dzienną i żerowisko. Szczególny wpływ ma terytorializm na zachowania kozłów. W okresie wiosenno – letnim rogacze stają się agresywne aktywnie pilnując swego terenu. Bywa, że potrafią zaatakować przyglądającego się im człowieka. Rogacze pocierając gałęzie i pnie krzewów oraz drzewek gruczołami zapachowymi znaczą granice swego terytorium. Kozły czemchają – zdzierają korę, łamią gałęzie – uderzając o krzaki i drzewa porożem i pocierając je czołem. W ten sposób wycierają scypuł oraz oznaczają zapachowo swoje terytorium. Podczas tego pocierania, gruczoły zapachowe, które zlokalizowane są na czole, wydzielają substancję zapachową, która z kolei pozostaje na pniach. Dodatkowo kozioł zdziera cewkami warstwę roślinności z darni, aż do gołej ziemi, pozostawiając również intensywny ślad zapachowy z gruczołów międzyracicznych. Sarna jest wyjątkowym gatunkiem wśród jeleniowatych, gdyż jej okres godowy przypada latem. Dzieje się tak za sprawą zjawiska ciąży przedłużonej, (podobną cechę posiadają jeszcze łasicowate), która trwa aż 10 miesięcy, zaś u innych jeleniowatych około sześciu miesięcy. Co ciekawe i nie znajdujące naukowego wytłumaczenia, zarodek rozpoczyna swój rozwój dopiero w grudniu. Zagadką jest dlaczego ruja nie mogłaby się odbyć u tego gatunku choćby pod koniec jesieni. Interesujące jest też to, że rozwój poroża, jako cechy płciowej u kozłów, odbywa się w związku z tym również w innym terminie niż u jeleni, danieli czy łosi. Zimowa aura i dostępność pożywienia na pewno nie sprzyjają energochłonnemu procesowi budowy parostków. Pełnia lata, choć obfitująca w bazę żerową, jest wyczerpująca dla „zakochanych kozłów”. Na wykoszonych łąkach, bez względu na porę dnia, z łatwością można zaobserwować rogacze podążające za kozami, często biegające za nimi w upale, całymi godzinami, zataczające duże koła i z wyraźnie widocznym zmęczeniem nie dające za wygraną. Obserwacja zachowań rogaczy w okresie rui pozwala na przywabienie kozła tzw. mikotem. Mikot to wabik naśladujący pisk rujnej kozy. Gdy wabika myśliwy nie ma pod ręką, sięga po liść trawy wydając na nim ciche piśnięcia. Umiejętność wabienia saren przydaje się nie tylko myśliwym. Przywabienie rogacza na odległość kilkunastu kroków pozwala na zrobienie pięknej fotografii.

Ilustr. „Sarna” Michał Nowakowski 2013 r.