Kto dzisiaj potrafi jeszcze snuć opowieści myśliwskie?
Współcześni myśliwi zaabsorbowani planem, dokumentami, pozwoleniami, często są szkalowani i napiętnowani. Praca zawodowa i wieczny pęd powodują często przeszkodę w oddawaniu się swojej pasji.
Czy są w stanie wzorem poprzednich pokoleń łowców zawrzeć swoje przeżycia w opowiadaniu, wierszu, piosence?
Kto znajdzie czas i wenę, tego zachęcamy do podzielenia się swoimi spisanymi przygodami, najciekawsze opublikujemy na stronie www.polskimysliwy.org
Adres do korespondencji: redakcja@polskimysliwy.org
„Opowiadania prawdziwych myśliwych, choćby najbardziej niewiarogodne, są zawsze prawdziwe, gdyż w kniei dzieją się rzeczy, o których się ani filozofom, ani zwykłym śmiertelnikom nie śniło. W tysiącach spotkań ze zwierzyną – okoliczności każdego spotkania są zawsze inne. Myśliwy jest jak żeglarz, który bez steru wyrusza na spieniony ocean, nie wiedząc, kiedy i do jakiego brzegu dobije. Knieja to nieprzebrana skarbnica przyrody – i kogo raz urzeknie, ten staje się jej dobrowolnym jeńcem aż do śmierci.
Poza tym myśliwy widzi, słyszy i przeżywa znacznie więcej, niż może sobie zwykły śmiertelnik wyobrazić, i właśnie dlatego wszystko, co opowiada o swych przygodach i przeżyciach, jest zawsze prawdą – jeżeli nie obiektywną, to w każdym razie subiektywną”.
Jerzy Groblewski – Opowiadania myśliwskie „Darz Bór”
Kostrzewski Franciszek, Polowanie, 1886, ilustracja do IV księgi „Pana Tadeusza” Źródło: Muzeum Narodowe w Kielcach




