MSZA ŚWIĘTA HUBERTOWSKA na stałe weszła do polskiej obrzędowości i kultury łowieckiej już w drugiej połowie XVIII wieku, czego dowiedzieć się można w romansie historycznym „Listopad” Henryka Rzewuskiego. Msza taka, nadawała szczególnie uroczysty charakter obchodom 3 listopada, dnia patrona myśliwych – świętego Huberta, symbolicznemu początkowi jesiennego sezonu łowów. Msze hubertowskie odbywały się często w lub przy leśnych kapliczkach. Celebrans zazwyczaj liturgię oraz kazanie (oczywiście tematycznie związane z łowiectwem) ograniczał do niezbędnego minimum „tak by myśliwym czasu nie zabierać”. Do tej tradycji nawiązał także Adam Mickiewicz w „Panu Tadeuszu”. Muzyczna oprawa mszy hubertowskiej miała charakter improwizacji. Trębacze wykorzystywali zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą różne fragmenty znanych im fanfar myśliwskich, by podkreślić odmienność celebry.
W latach międzywojennych dzień Patrona polskich myśliwych czczono m. in. w Spale – w łowisku rządowym II Rzeczpospolitej – z udziałem prezydenta Ignacego Mościckiego, który wraz zaproszonymi gośćmi i myśliwymi brał udział we mszy świętej odbywającej się w przypałacowej drewnianej kaplicy, przy ołtarzu św. Huberta. Oprawę muzyczną stanowiły chóry i sygnaliści (1932, 1933). W okresie powojennym pomimo różnych politycznych nacisków msze hubertowskie były kontynuowane w bardzo skromnym charakterze. Dopiero w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku zespoły trębaczy myśliwskich (np. Zespół Trębaczy Myśliwskich Technikum Leśnego w Goraju) już w sposób oficjalny uczestniczyły w oprawie muzycznej mszy hubertowskiej. Tak się działo w 1997 roku w Ciechocinku podczas Ogólnopolskich Łowów z Sokołami i dwa lata później w Sanktuarium Maryjnym w Lubaszu koło Czarnkowa. Zaczęły powstawać msze hubertowskie nie jako oprawa mszy św. lecz jako forma muzyczna.
Bydgoski muzyk, Lech Głowicki skomponował pierwszą „Polską Mszę Myśliwską” na dwie trąbki, dwie waltornie, dwa puzony i tubę (1994 – 1996). W roku 2004 powstało dzieło wyjątkowe dla polskiej kultury łowieckiej „Msza św. Huberta” na trompe de chasse i organy Mariana Sawy.
W tym czasie powstają także drobne utwory napisane na zespół rogów myśliwskich poświęcone Patronowi jak: marsz „Na cześć św. Huberta” (kompozytor nieznany), Krzysztofa Kadleca „Święty Hubercie Patronie nasz”, „Fanfary na Podniesienie”, Introitus i Gloria oraz „Kantata o św. Hubercie” na chór mieszany a cappella do słów wielkopolskiego leśnika i myśliwego Stanisława Woszczyńskiego, a także Krzysztofa Szpetkowskiego „Świętemu Hubertowi cześć!”. Wszystkie te kompozycje wykorzystywane są przez polskie zespoły myśliwskie do oprawy mszy hubertowskiej. W 2015 roku skomponowana została przez Krzysztofa Kadleca pierwsza polska „Msza hubertowska” przeznaczona na zespół rogów myśliwskich stanowiąca zamkniętą muzyczną formę mszy (Introitus, Kyrie, Gloria, Sanctus, Agnus Dei). W ostatnich kilku latach msza hubertowska stała się nieodzownym elementem różnych uroczystości łowieckich. Rozpoczyna się nią uroczyste polowania hubertowskie, obchody jubileuszowe kół łowieckich, a ponadto jest ona częścią składową każdego ogólnopolskiego festiwalu muzyki myśliwskiej.



