Lato, to SEZON POLOWAŃ NA ROGACZE. Dojrzałe kozły od połowy lipca poszukują partnerek intensywnie znacząc teren wydzieliną z gruczołów zapachowych umiejscowionych na czole, a także w okolicy stawów skokowych i między racicami. Im bliżej końca miesiąca, tym częściej daje się słyszeć wyzywające szczekanie samców sarny. Dochodzi do pojedynków „na wyzwiska”, które często kończą się ucieczką słabszego kozła z rewiru godowego gospodarza. Nierzadko także zaobserwować można godowe, bardzo widowiskowe walki rogaczy. W czasie zaciętego przepychania się dwóch kozłów o zbliżonej do siebie sile niebagatelną rolę odgrywa kształt parostków. Prawidłowo rozwinięte poroże dojrzałego rogacza ma długość około 20 cm i posiada trzy odnogi. Licząc od dołu – odnoga przednia, tylna i sterczący w górę grot. Taka budowa parostków to swoiste zabezpieczenie przed ciężkim zranieniem, a nawet śmiercią rywala w trakcie godowej przepychanki. Odnogi parostków zaślepionych walką zwierząt wzajemnie blokują ciosy rywali. Tym samym walka kozłów z odskokami i doskokami, pochylonymi łbami i skierowanymi w stronę rywala ostrymi odnogami poroża sprawia wrażenie walki szermierzy. Takie walki trwają kilkanaście do kilkudziesięciu minut. Pokonany osobnik opuszcza teren, a zwycięzca spełnia swą biologiczną misję. Myśliwi bacznie obserwują przez cały rok rogacze oceniając ich przydatność w populacji, a także reagując na ewentualne zagrożenie, jakie niektóre osobniki mogą stanowić dla innych kozłów. Niezwykle niebezpiecznymi dla populacji są tzw. szydlarze. To zazwyczaj leciwe już rogacze, w których parostkach zanikają odnogi. Podczas walk godowych jeden, cios takiej ”szpady” może ciężko zranić lub nawet zabić rywala. Nazywa się to zrogowaniem przeciwnika. Dlatego też szydlarze muszą być eliminowane z łowiska. Rzadką formą nieprawidłowości w rozwoju poroża u sarny jest zaburzenie na tle hormonalnym (zazwyczaj niedobór testosteronu) nazywane perukarstwem. Perukarz nie zrzuca parostków, a nieustannie budowane poroże zalewa masą kostną czaszkę prowadząc do ślepoty kozła, który przestaje mieć możliwości normalnego funkcjonowania. Okres godowy – ruja u saren odbywa się raz w roku w okresie od połowy lipca do połowy sierpnia. Zaloty sarnie szczególnie aktywnie przebiegają w upalne, letnie dni. Kozły spotykane w ciepłe, słoneczne dni w lesie, na łąkach i polanach zachowują się jak psy tropiące. Nos przy ziemi, wietrzenie i poszukiwanie feromonu zapachowego rujnej kozy – to charakterystyczny obraz zachowania kozła w tym czasie. Gotowa na przyjęcie partnera koza, prócz pozostawiania feromonów, nawołuje namiętnym popiskiwaniem adoratora, który ochoczo reaguje na to wabienie. Ten głos, to mikot, którego umiejętne naśladowanie może być wykorzystane przez myśliwego – wabiarza. Intensywne amory saren trwają kilka dni. Po tym czasie płód powinien rozwijać się przez pięć miesięcy. Lecz w takiej sytuacji wykocenie się musiałoby nastąpić w czasie najmniej sprzyjającym – z początkiem zimy, w grudniu. Byt koźląt byłby wtedy mocno zagrożony. Naturalna strategia przetrwania gatunku wykształcona przez ewolucję polega na istnieniu u saren ciąży przedłużonej. Na czas kocenia się saren natura przeznaczyła najpiękniejszy okres w przyrodzie – wiosnę. Okres ciepły i bogaty w pożywienie, sprzyjający ukryciu potomstwa przed drapieżnikami. Czas ciąży u naszych najmniejszych jeleniowatych podwoił się i narodziny koźląt następują, nie po pięciu a po dziesięciu miesiącach od zapłodnienia. Koza po zapłodnieniu zachowuje nowe życie w embrionie bez jego rozwoju aż do stycznia. Dopiero po pięciu miesiącach rozpoczyna się normalny rozwój płodu i w maju lub czerwcu przychodzą na świat młode sarenki. Matka sarna wydaje na świat co roku jedno lub dwa, rzadziej trzy i cztery młode. Młode sarenki chronione są przed atakiem drapieżników poprzez charakterystyczny nakrapiany kamuflaż oraz brak zapachu. Jeśli takie maleństwo odnajdziemy na łące – pod żadnym pozorem nie powinniśmy się do niego zbliżać. To matka zabezpieczyła swoje potomstwo i wróci do niego, aby je nakarmić, gdy się sama pożywi. Jeśli pozostawimy na koźlęciu swoje ślady zapachowe – skażemy młode na śmierć głodową.
Ilustr. Koperta Pierwszego Dnia Obiegu wydana przez Pocztę Polską z okazji 100 lecia PZŁ. Na kopercie – rogacz sarny europejskiej.




