Czy lubisz zabijać?

„Gdy słowa tracą swe znaczenie ludzie tracą wolność.” – Konfucjusz

Czy lubisz zabijać? Pytanie to bardzo często jest zadawane przez przeciwników łowiectwa zazwyczaj kończąc każdą dyskusję. Krótkie pytanie, na które odpowiedź nie może być krótka, jednoznaczna i opatrzona odpowiednim ładunkiem emocjonalnym, docierającym do percepcji przeciętnego człowieka.

Kluczowe wydaje się właściwe definiowanie pojęć i rozróżnienie „przyjemności” od „satysfakcji”.

Przyjemność – definiowana w zakresie fizjologicznym, popędowym, biologicznym wyzwalana jest za pomocą prostych bodźców zmysłowych. Aby osiągnąć ten rodzaj zaspokojenia, nie potrzeba szczególnych umiejętności popartych długotrwałą pracą i nauką.

Satysfakcja – rozumiana jako przyjemność bezbodźcowa, w sensie psychologicznym, występuje w reakcji na skutek poparty wysiłkiem i długotrwałą nauką oraz pracą i umiejętnościami, które pozwalają osiągnąć cel.

Na poziomie neurologicznym nie ma różnicy. Dlatego tak łatwo jest zbudować stereotyp myśliwego, czerpiącego „przyjemność” z zabijania; skrzętnie pomijając fakt, że satysfakcja z udanego polowania poprzedzona jest wysiłkiem, pracą, nauką.

Mając tego świadomość myśliwi od wieków kładą olbrzymi nacisk na etykę podczas realizacji swojej pasji. W Polsce nowoprzyjęci do braci łowieckiej składają uroczyste ślubowanie:

„Przystępując do grona polskich myśliwych ślubuję uroczyście przestrzegać sumiennie praw łowieckich, postępować zgodnie z zasadami etyki łowieckiej, zachowywać tradycje polskiego łowiectwa, chronić przyrodę ojczystą, dbać o dobre imię łowiectwa i godność polskiego myśliwego.”

Przyszło nam żyć w czasach, w których wywiązanie się ze złożonej przysięgi staje się trudnym do zrealizowania.  Obrona godności polskiego myśliwego i zachowanie tradycji polskiego łowiectwa wymaga żmudnej edukacji, cierpliwości, czasu i odwagi.

Wataha wilków uczy swoje potomstwo jak polować, walczyć o terytorium, przetrwać w środowisku. My ludzie mamy naturalne prawo aby żyć w symbiozie z przyrodą, umieć korzystać z dobrodziejstw realnego świata i odnaleźć się w nim jako jego cząstka, przekazywać kolejnym pokoleniom umiejętność przetrwania. Odrealniony, wirtualny świat, nie poprzestaje na kuszeniu łatwym, lekkim życiem, podejmuje próbę wyrwania z korzeniami resztek człowieczeństwa i umieszczeniu go w wirtualnej klatce. Nawet błyskotliwe ideologie nie są w stanie ingerować w odwieczne prawa natury. Bez zachowania ciągłości wychowania w poszanowaniu tradycji, pozwalamy na powstanie nowego, nieznanego nam jeszcze dzisiaj człowieka. Człowieka odciętego od korzeni, z zaburzonymi relacjami: rodzice – dzieci, oderwanego od rzeczywistości, łatwo sterowalnego. Czy na pewno tego chcemy?

„Wilki podczas zamieci” – Alfred Wierusz – Kowalski

.